iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

damski blog rajdowy OFF-ROAD 4X4
wielkie marzenia prowadzą do wielkich czynów
HISTORIA PEWNEJ STOKROTKI

Stereotypy, czyli fałszywe przeświadczenia. Na szczęście coraz więcej z nas, czyli kobiet je obala. Dlaczego? Bo dla kobiety wszystko jest możliwe. Nie twierdzę, że łatwe, ale twierdzę, że możliwe. Część żeńskiego świata już o tym wie. Część jednak ciągle nie, lub ma wątpliwości. Dlatego tak chętnie będę starała się pokazywać te nietuzinkowe  kobiety, które są przykładem na to, że napisane przeze mnie powyżej słowa są prawdziwe.

Pisałam tu o Alinie, która jeździ quadem i startuje w ważniejszych polskich rajdach off-roadowych.  Pewnie będę o niej jeszcze pisała nie raz. Dziś jednak chcę napisać o kolejnej kobiecie, która spełnia swoje marzenia, która ma pasję  i która mnie zafascynowała. Dziś będzie o Hannie  Sobocie - kierowcy rajdowym. Czytałam o niej  w sieci na jednym z portali związanych z off-roadem i buzia aż mi się uśmiechała do ekranu mojego wysłużonego laptopa. Od razu pomyślałam  o tym, że poproszę ją o zgodę na zamieszczenie wpisu o niej na tym blogu. Uznałam bowiem, że inne kobiety powinny poznać jej sylwetkę, wiec trzeba przedstawić ją też na portalu dla kobiet. Domyślam się, że portale off-roadowe nie mają pewnie zbyt wielu czytelniczek, choć mogę się mylić. Ostatecznie ja je czytam, więc pewnie inne kobiety też tam zaglądają. Mogę się jednak założyć, że więcej czytelniczek ma portal iWoman.

Trochę zwlekałam z tym napisaniem do Pani Hanny, wahałam się, czułam się nieco onieśmielona.  Podobnie czułam się, kiedy zobaczyłam na jednym z rajdów Alinę. Wiedziałam, że kiedyś ją poznam, ale nie miałam śmiałości od razu podejść. Na kolejnym rajdzie jednak sobie nie odpuściłam i dziś mam świetną koleżankę w ATV Poznań. Alina okazała się bardzo przystępną i przyjazną osobą.

Podobnie wyglądała sytuacja z Panią Hanną. Co prawda nie jesteśmy koleżankami, nie widziałyśmy się i nie miałyśmy okazji poznać osobiście, ale odważyłam się do niej napisać. Spytałam o zgodę na ten wpis. Pani Hania bardzo szybko odpisała, oczywiście akceptując moją prośbę. Dlatego dziś o niej.

Kim jest Hanna Sobota? I co to za historia z tą stokrotką?

Hanna Sobota na co dzień jest kobietą podobną do każdej z nas pracującą, wykonującą swój zawód. Wydawać by się mogło, że zwykła pani stomatolog. Z tą tylko różnicą, że od 2003 roku jest też licencjonowanym kierowcą rajdowym i wyścigowym. Do tego z osiągnięciami. Na tym polega jej niezwykłość. Nie określa jej tylko jej praca, ale właściwie to, co robi poza tą pracą, to że ma pasję, że ją realizuje, że spełnia się w niej. Jest kobietą, która odważyła się sięgnąć po to, co ją pociągało.

Czy zastanawiałyście się drogie panie kiedy czujecie się szczęśliwe? Celowo w taki sposób konstruuję to pytanie, bo szczęśliwym się nie jest, szczęśliwym się bywa. Dlatego szczęście tym szczęściem jest, dlatego nie powszednieje, bo nie ma go na każdej półce i w każdym kącie naszego życia.

Dla mnie najszczęśliwszymi chwilami w życiu są te, kiedy zapominam jaki mamy dzień, i która może być godzina. A dzieje się tak wówczas, kiedy coś, co kocham i co lubię pochłania mnie bez reszty. I tak wyobrażam sobie, że wygląda szczęście każdego. To prawdziwe. Całkowite wyzwolenie od czaso-przestrzeni.  Wszystko, co zwykłe, codzienne, gdzieś się oddala i znika. A tylko pasja, realizacja marzeń i niezwykłe chwile, które dzięki temu  się nam zdarzają mogą to nam dać. Tak jest,  kiedy fotografuję, tak jest kiedy piszę, tak jest kiedy pracuję z fotografią i filmem - moją nową pasją. Nie przeraża mnie to, że sporo jeszcze muszę się nauczyć i dopracować, bo nie jestem fotografem.

Tak wyobrażam sobie, że czuje się Pani Hanna, kiedy wsiada do swojego rajdowego samochodu.  Ja bym się tak czuła. Tylko ja i to, co mnie przenosi do innego wymiaru. Całkowite zespolenie z własnymi myślami, pragnieniami i wizjami. Lekkość, uniesienie i swobodny oddech, bo to tylko mój czas i mój świat. Ja sama ze sobą i dla siebie, co wcale nie wyklucza bycia też dla innych. Tyle o szczęściu.

A jaka jest historia stokrotki i skąd w ogóle stokrotka? Stokrotka jest charakterystycznym znakiem samochodu Hanny Soboty. Pozwolę sobie zacytować jej wypowiedź dla innego portalu:

"Chciałam na mojej pierwszej wyścigówce umieścić jakiś "babski" motyw, wiec wycięłam z folii samoprzylepnej stokrotki i we własnym garażu okleiłam nimi moją pierwszą wyścigówkę - Cinquecento. Stokrotka stała się charakterystyczna i wszędzie rozpoznawalna"

Byłam pod wrażeniem tej wypowiedzi, bo to właśnie sedno wszystkiego - jestem, też dla was, zrobię wszystko, żebyście mnie rozpoznali, bo  to ja kobieta spełniona.

Dziś Pani Hania jeździ Mitsubishi Pajero III oczywiście ozdobionym tradycyjnie stokrotkami. W 2012 roku załoga Sobota Rally była najlepszą polską drużyną biorącą udział w Italian Baja. Warto też wspomnieć o Silk Way Rally 2012. Jest to rajd należący do jednych z najbardziej wymagających  na świecie. Pilotem Pani Hanny na tym rajdzie był Maciej Marton. Rajd ukończyli na 32 pozycji.

Jako pierwsza Polka Hanna "Stokrotka" Sobota ukończyła 24-godzinny wyścig-maraton samochodowy w Dubaju i to aż na 3-ciej pozycji.

Czy powinnam coś jeszcze dodać? Chyba tylko tyle, że jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat Pani Hani, to zapraszam na jej stronę  www.sobotarally.pl

Myślę, że warto. Celem tego wpisu nie było przedstawienie biografii, ale "żywej" osoby. I mam nadzieję, że mi się to udało.

Poniżej kilka wspaniałych fotografii, które za zgodą Pani Hani mogłam pobrać z jej strony internetowej. Autorami Fotografii są: Marian Chytka i Michał Krawczyk

Komentarze (0)
Infinite Power
Najnowsze wpisy
2014-07-07 21:57 Oficjalna informacja prasowa
2014-07-01 21:58 Przed Rajdem
2014-06-30 22:03 Czy niemożliwe może być możliwym?
2014-06-27 22:36 Sny o zwycięstwie
2014-06-21 00:20 Potrzebny jest motyw
Kategorie
Ogólne
Archiwum
Rok 2014
Rok 2013
maj